„Bolek i Lolek” – tak żartobliwie ochrzcili naszych Twórców przyjaciele od Mistrza Emira, niewiele mijając się z prawdą, jeżeli brać pod uwagę ich braterskie przywiązanie do siebie. „Dwóch harcerzy, którzy zorganizowali festiwal siedząc po kawiarniach!” – to już głos krytyki z rodzimej Łodzi od tych, którzy nie rozumieli festiwalu powstającego z pasji.
Bo tacy oni właśnie są: idealiści i pasjonaci kina i Łodzi – Radek Maciejewski i Stanisław Bożyk, twórcy i organizatorzy Targowa Street Film&Music Festival. Podzieleni różnicą niemal pokolenia, łączą się w dążeniu do pokazywania tego, co dobre. 20 lat pomiędzy nimi daje im jednak spojrzenie na świat, muzykę i film takie, które akceptują zarówno młodzi, jak i starsi odbiorcy.
„Kino bez popcornu” – to sztandarowe hasło przyświecające selekcji tego, co na Targowej oglądamy co roku. Festiwal z założenia daleki jest od pokazywania filmów, które królują na ekranach multipleksów, ale nie oznacza to, że na sali kinowej wieje nudą. Wręcz przeciwnie! Filmy iskrzą się inteligentnym humorem, intrygują interesującym scenariuszem i cieszą oko wprawnymi zdjęciami.
Na Targowej stawia się przede wszystkim na twórców młodych – w konkursie etiud studenckich wyłaniamy najbardziej obiecujące osobowości świata tuż po szkołach filmowych.
|
„To ważne, żeby młodzi, nie zmanierowani jeszcze twórcy mieli forum, na którym mogą się wypowiadać. Oni pokazują kino prawdziwe” – powiedział Emir Kusturica, siedząc na słynnych schodach łódzkiej filmówki podczas pierwszej edycji Festiwalu.
Koncepcja wzajemnego przenikania się filmu i muzyki (gro gwiazd muzycznych występujących na Festiwalu „maczało palce” w muzyce filmowej - dość wspomnieć Juliette Lewis i Chucka Mangione z roku 2010, Emira Kusturicę 2009, a w tym roku zdecydowaną większość gości) tworzy bardzo ciekawą formułę, ambitną, ale przystępną. Festiwal pokazuje, że w świecie bombardowanym przez kulturę masową i medialną papkę jest miejsce na projekty – perełki, zarówno filmowe jak i muzyczne, które często przez brak budżetu na szeroką promocję nie docierają do nas inaczej, jak tylko przez przedsięwzięcia takie jak Targowa.
|