Kustendorf Film&Music Festival szczególnie bliski jest twórcom Targowej ze względu na osobę Emira Kusturicy, który od pierwszej edycji w roku 2009, gdy zagościł na festiwalu z zespołem No Smoking Orchestra, stał się duchowym przewodnikiem i przyjacielem przedsięwzięcia z Łodzi.
Rok 2010 zadecydował o partnerstwie obu festiwali, wyrastających przecież z tych samych założeń i idei pokazywania kina niekomercyjnego i autorskiego.
Kustendorf Film&Music Festival z powodzeniem zaliczyć można do najbardziej malowniczych europejskich festiwali. Już sama jego lokalizacja jest niezwykła – oto bowiem na urwistych stokach w masywie Mokra Góra, zaledwie 10 km. od granicy bośniackiej i aż 4 godziny drogi od Belgradu na życzenie reżysera wyrosła wioska, mająca był połączeniem wioski indiańskiej z rosyjską osadą…
To tu pomiędzy marcem roku 2002 a kwietniem 2003 Emir Kusturica kręcił swój nowy film „Życie jest cudem”. Mistrz od pierwszego wejrzenia zakochał się w okolicy i postanowił odtworzyć tradycyjną serbską wioskę na jednym z niezamieszkałych wzgórz. Powstałą niedługo po tym osadę nazwał Küstendorf – łącząc swoje przezwisko „Kusta” z niemieckim przyrostkiem „dorf”, oznaczającym wieś.
Otwarte dla turystów miasteczko niebawem zostaje wyposażone w hotel, kompleks Spa, plac zabaw dla dzieci; buduje się tu również kościół, kilka restauracji, bibliotekę oraz – rzecz jasna – kino.
W małym królestwie Kusturicy wyraźnie poznać można jego upodobania – nazwy ulic odzwierciedlają jego pasje filmowe i zafascynowanie piłką nożną, a tradycje lokalne wyraźnie mieszają się z tendencjami antyglobalistycznymi. Filantropia Emira jednak na festiwalu filmowym się nie kończy - kalendarium Küstendorfu obfituje również w inne coroczne wydarzenia kulturalne.